Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akumulatory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akumulatory. Pokaż wszystkie posty

1 stycznia 2014

Dłuższy czas lotu Nano CPX

No lata bzyk i fajnie jest, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął kombinować z zamiarem podłubania w materii. Jednym z pierwszych wrażeń po zakupie tego maleństwa ze stajni Blade była krótkość lotu. Niby zrozumiałe z racji pojemności akumulatora ograniczonej rozmiarami. Ale pomyślałem, że może dałoby się to usprawnić.

8 czerwca 2012

Raytronic C14 vs Robbe Power Peak B6 - praktyczne porównanie

Chińskie przysłowie mówi, że tanie, chińskie ładowarki za 50zł się nie sprawdzają. Nie dość, że ładowanie akumulatora trwa długo, to w moim przypadku dwa akumulatory poległy w starciu z tą kosmiczną technologią z powodu przeładowania. Strata dwóch akumulatorów w ciągu trzech dni skutecznie przekonała mnie do zakupienia bardziej renomowanego produktu. Po wydarzeniach z przeładowaniem cel, któremu towarzyszy wydzielanie ciepła (prowadzące potencjalnie do zapalenia się akumulatora), uznałem, że ważną cechą ładowarki będzie możliwość podłączenia termometru, który będzie pełnił rolę bezpiecznika. Znalazłem w ofercie firmy Robbe ładowarkę, która czujnik temperatury miała dołączany w standardzie. Tym sposobem zostałem posiadaczem ładowarki Power Peak B6 EQ-BID.

4 czerwca 2012

Prosty przyrząd do rozładowywania akumulatora

rozładowywanie akumulatora li-pol
W życiu każdego modelarza bywa taki dzień, gdy musi rozładować akumulator. Powodów może być kilka. Przykładowym niech będzie konieczność przygotowania akumulatora litowo-jonowego na czas dłuższego przechowania (np. na przerwę zimową). Akumulator można rozładowywać na wiele sposobów. Jednym z nich jest użycie odpowiedniego programu rozładowującego w ładowarce. Jednak moja ładowarka potrafi w czasie rozładowywania rozproszyć maksymalnie 5 watów. Przy akumulatorach 3S (3 cele - 11.1V), daje prąd rzędu ledwie 0.5A. Tym sposobem cały proces trwa bardzo długo.

14 kwietnia 2012

Poziomowanie tarczy kosztem rozładowania akumulatora.

W czasie ustawień zerowych kątów po ostatnim krecie spędziłem sporo czasu nad wielokrotnym zdejmowaniu i zakładaniu głowicy. Powodem tego było pierwsze użycie tak zwanego lewelera - narzędzia pozwalającego ustawić płaszczyznę tarczy prostopadle do osi wału głównego. Po pierwszym założeniu przyrządu na wał stwierdziłem przechył do przodu i w lewo. Pokryło się to z obserwacjami poczynionymi przy ostatnich treningach - puszczony drążek cykliki w położeniu neutralnym powodował dość szybką tendencję do lotu do przodu i w lewo.